Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 047 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


KS. DR ADAM HAUSNER - SUPLEMENT

niedziela, 22 stycznia 2017 11:44

 

Ks. dr Adam Hausner musiał być znaczącą postacią w nauczaniu religii w szkołach II Rzeczypospolitej. Oto lista publikacji i opracowań dla szkół jego współautorstwa:

 

ks. Józef Boczar, Dzieje biblijne (wydanie nowe przejrzeli, uzupełnili i dostosowali do programu nowego religii rzymsko-kat. Ministerstwa W.R. i O.P. ks. Adam Hausner i ks. Franciszek Wójcik, Lwów 1930.

 

ks. Józef Boczar, ks. Adam Hausner, Dzieje biblijne, Lwów 1935.

 

ks. Dr A.Hausner, ks. Dr F.Konieczny, ks. F.Wójcik, Nauka religii rzymsko-katolickiej dla III kl. szkół powszechnych, Lwów 1936.

 

dr. A.Hausner, F.Wójcik, Na Bożej roli. Podręcznik do nauki religii rzymskokatolickiej do IV klasy Szkół Powszechnych 1 stopnia kurs A, Lwów 1939.

 

ks. dr A.Hausner, ks. F.Wójcik, Opowiadania biblijne. Dla V klasy Szkół Powszechnych 2 i 3 stopnia, Lwów 1939.

 

ks. dr A.Hausner, ks. F.Wójcik, Opowiadania biblijne. Dla VI klasy Szkół Powszechnych 3 stopnia, Lwów 1939.

 

ks. dr A.Hausner, ks. F.Wójcik, Siew Boży. Podręcznik do nauki religii rzymsko-katolickiej Dla III klasy szkół powszechnych 1 stopnia, Lwów 1939.

 

0_0_productGfx_e685154f229a7c0a0def969b2b1138ee.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

KATECHEZY KSIĘDZA ADAMA - KS. DR A.HAUSNER (1890-1976)

piątek, 23 grudnia 2016 16:51

 

Ks. Adam Marian Hausner był uznanym katechetą. Urodził się 2 lutego 1890 roku w parafii Przemyślany. Wspomina się o nim jako bracie stryjecznym Artura Walentego. Ojciec Artura, Karol, miał kilku braci, ale w roku urodzin księdza Adama mogło żyć jedynie dwóch: Filip (ur.1843) i Jan (ur.1845).

We wrześniu 1913 roku został mianowany kapelanem rezerwy obrony krajowej w Brzeżanach. W 1918 roku był kapelanem szpitala garnizonowego we Lwowie.

W latach 20.tych pracował jako katecheta w lwowskich szkołach m.in. w szkole żeńskiej Księdza Kordeckiego. Ludwika Skibińska wspominała o nim, ze był "bardzo sympatyczny, dobry, miły".  Mieszkał w tym czasie na drugim piętrze kamienicy przy ul. Jakuba Strzemię 9.

Angażował się w rozmaite przedsięwzięcia duszpasterskie. W 1925 roku zaproszono go do głoszenia kazania w Nieszporach w katedrze lwowskiej. Podczas Tygodnia Misyjnego w grudniu 1928 roku brał udział w cyklu wykładów "Historia misji". W sali Kopernika Uniwersytetu Jana Kazimierza mówił o "Dawnych misjach w Ameryce" (13.XII). Z inicjatywy arcybiskupa metropolity lwowskiego we wrześniu 1929 roku w wielkiej sali Seminarium Duchownego przy ul. Czarnieckiego 30 przez trzy dni odbywał się Kurs Duszpasterski dla kilkudziesięciu księży. Ksiądz Adam był sekretarzem komitetu organizacyjnego.

Potem w latach 1930-1936 wspólnie z ks. Józefem Boczarem i ks. Franciszkiem Wójcikiem publikował m.in. szkice katechez, dzieje biblijne dla szkół, podręczniki do nauki religii dla szkół powszechnych, podręczniki metodyczne dla katechetów m.in. był współautorem wydanych we Lwowie w roku 1936 „Szkiców katechez”, podręcznika dla I klasy szkoły powszechnej. Część z tych podręczników można znaleźć w Bibliotece Jagiellońskiej. W 1936 roku uzyskał doktorat. Mieszkał wtedy we Lwowie przy ul. Jakuba Strzemię 9. W sierpniu 1933 roku wystąpił z referatem "Mistyczne ciało Chrystusa jako pierwiastek jedności" na II Naukowym Zjeździe Teologicznym w Polsce odbywającym się w Warszawie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Z UGANDY DO BETHLEHEM - MARIA Z HAUSNERÓW SZKUDLAPSKI (1930-2012)

czwartek, 10 listopada 2016 19:50

 

Po opuszczeniu "sowieckiego raju" Marta Hausner z matką i siostrą trafiły do obozu przejściowego w Pahlevi w Iranie. Podzielono go na dwie sekcje - w jednej byli nowi przybysze, w drugiej tacy co przyjechali wcześniej i zdążyli się zaaklimatyzować. Stare ubrania zostały spalone, włosy ścięte na krótko. Potem były obozy tranzytowe w Teheranie, Karaczi i Bombaju. 18.10.1942 Marta przyjęła pierwszą komunię świętą.

 

Koja_camp_Uganda_1942_1948 www.suggest-keywords.com.jpgKoja, Uganda, www.suggest-keywords.com

 

Z Bombaju uchodźców Brytyjczycy przetransportowali do "Czarnej Afryki". Uganda na sześć lat stała się ich domem. W obozie w Koja mieszkało 3000 osób. Dla każdej przybywającej grupy stawały okrągłe chaty z bambusa i błota. Zofię najbardziej zdumiała wyższa od ludzi "słoniowa trawa". Wkrótce stanęła kaplica, szkoła, szpital. Pojawiły się gabinety lekarskie. Filmy i książki przywozili wolontariusze z YMCA.

Nie można było korzystać z kąpieli w pięknie widocznym jeziorze Wiktoria. Szczególnie na dzieci czychały bakterie, hipopotamy, węże i krokodyle.

Renata i Marta chodziły do szkoły. Większość nauczycieli to byli Polacy. Po skończonych lekcjach uczniowie brali udział w zajęciach harcerskich. To harcerskie drużyny pozwalały pływać łódkami, wędrować po okolicy czy spać w namiotach podczas wycieczek.

 

koja www.swm.pl.jpg

Koja, Uganda, www.swm.pl

 

Kuzyn Zofii Hausner mieszkał w Anglii. W październiku 1948 roku zdecydowała, że rodzina opuszcza Afrykę. Podróż do Nairobi trwała dziesięć dni. Stamtąd na wojennym okręcie "Empire Ken" pełni niepokoju i strachu przed atakiem niemieckich łodzi podwodnych trzy tygodnie płynęli do Wysp Brytyjskich. Cumowali do gościnnego wybrzeża w dniu narodzin księcia Filipa.

*

W Anglii rodzina spędziła trzy miesiące w obozie przejściowym. Zofia mieszkała w Londynie, a jej córki Marta i Renata uczyły się w szkole dla dziewcząt zbudowanej na ziemi podarowanej przez bogatych Anglików. W 1950 roku Marta Hausner ukończyła średnią szkołę w Gloucestershire. Później w Londynie pracowała w biurze. Mieszkała z matką w wynajmowanych kawalerkach.

W 1952 roku odbywało się zaręczynowe przyjęcie Renaty. Tam Marta poznała Alfonsa Szkudłapskiego, który studiował w Imperial College chemię. Przedstawił go narzeczony Reni Kazimierz Winkowski, który znał Alfonsa jeszcze z Grudziądza. Razem byli w szkole i wojsku. W kręgu rodzinnym pojawił się jeszcze pracujący wtedy w Liverpool Tadeusz Kraczkiewicz. Kolejne półtora roku to seria ślubów: Renaty z Kazimierzem 13 czerwca 1953 roku, Marty z Alfonsem 13 lutego 1954 roku i Zofii z Tadeuszem 13 listopada 1954 roku.

 

5-1.jpg

 

Marta z Alfonsem postanowili spełnić swoje marzenie wyjazdu do USA. Długo czekali na pozwolenie. Wreszcie pierwszego dnia stycznia 1956 roku wsiedli w Southhampton na statek SS "America". Po siedmiu dniach z mgieł wyłoniła się Statuta Wolności. Byli w Nowym Jorku. Po trzech tygodniach znaleźli swoją przystań w Pensylwanii, w East Stroudsberg. Marta pracowała w biurze Hotel Renn Stroud.

 

america-nyc www.united-states-lines.org.jpg

 

SS "America", www.united-states-lines.org

 

6 lipca 1957 roku urodził się pierwszy syn Edward. Z Londynu na trzy miesiące przyjechała matka Marty, Zofia. Rok później do USA przeniosła się Renata z mężem, a w 1959 roku Zofia z Tadeuszem. 21 czerwca 1960 Marta urodziła drugiego syna, Marka. Zakończyła się długa rodzinna wędrówka rozpoczęta łomotaniem sowieckich żołnierzy do drzwi lwowskiego mieszkania.

*

Marta Szkudlapska większość życia spędziła w Bethlehem w Pensylwanii. Oddała się całkowicie rodzinie. Do jej ulubionych zajęć należało ogrodnictwo, gra w kręgle i tenisa. Była wolontariuszką oddając swój czas pomocy potrzebującym gromadzącym się wokół kościoła Notre Dame. Odwiedzała starszą zakonnicę. W 1995 roku stała się "śnieżnym ptakiem" dzieląc czas między rodzinę w Pensylwanii, a domek Ventura Country Club w Orlando na Florydzie. Odeszła w wieku 82 lat w lipcu 2012 roku. W USA pozostali wnuki Jerzego Artura Hausnera i synowie Marty, Edward i Mark, oraz gromada prawnuków Laura, Julie, Michael, Matthew, Daniel, Cara i Luke. I jeszcze młodsza córka Jerzego Artura Renata z drugim mężem Rafaelem Calero.

 

thedailytimes_dct_szkudlapski_7_6_20120705.jpgx.jpg

 

Marta Szkudlapski, "The Daily Times", 5.07.2012


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

SOWIECKI RAJ - JERZY ARTUR I ZOFIA Z GRUSZECKICH HAUSNEROWIE

sobota, 05 listopada 2016 18:34

 

Zapis w księgach parafialnych dotyczący ślubu Jerzego Artura Hausnera i Zofii Gruszeckiej jest tak fascynujący i wypełniony wiedzą o rodzinie, że należy go zacytować w całości:

 

Działo się w Lublinie ósmego stycznia tysiąc dziewięćset dwudziestego ósmego roku, o godzinie dziewiątej.  Wiadomo czynimy że w obecności pełnoletnich świadków: Edwarda Gruszeckiego inspektora więzienia w Radomiu i Edmunda Kłosińskiego urzędnika, w Radomiu zamieszkałych, w dniu dzisiejszym zawarte zostało religijne małżeństwo między: Jerzym Arturem Hausner, kawalerem, urzędnikiem, lat dwadzieścia siedem liczącym, synem Włodzimierza Karola i Wandy Karoliny z Krzanów, małżonków Hausnerów, urodzonym i przynależnym we Lwowie, parafji świętej Magdaleny, a zamieszkałym w Siedlcach, a Zofją Gruszecką panną, lat szesnaście liczącą, córką Władysława i Katarzyny z Różańskich, małżonków Gruszeckich, urodzoną i przynależną w Lublinie,   parafji świętego Jana, a przy rodzicach zamieszkałą w Lubartowie, tejże parafji. Małżeństwo to poprzedziła jedna zapowiedź ogłoszona w kościołach parafjalnych, w parafji świętego Stanisława w Siedlcach i Lubartowie w dniu pierwszego bieżącego miesiąca. Od wygłoszenia dwuch zapowiedzi udzielona została dyspensa przez Kurję Biskupią Lubelską z dnia czwartego bieżącego miesiąca  pod No 38. Zezwolenie nowozaślubionej na zawarcie małżeństwa przez jej ojca ustnie było oświadczone. Religijny związek ten z upoważnienia proboszcza parafji Lubartów pobłogosławił Ksiądz Stanisław Krynicki.

 

Jerzy Artur Hausner.jpg

 

Państwo młodzi zamieszkali w Lubartowie. Tam w śnieżny, mroźny dzień 12 lutego 1930 roku przyszła na świat córka Marta Liliana. Rodzice Jerzego z siostrą Marią i bratem Zbigniewem mieszkali we Lwowie. Cztery lata później Jerzy i Zofia z małą Martą mieszkali już u Gruszeckich w Janowie Lubelskim gdzie urodziła się Renata. Najmłodsza siostra Zofii, Aldona, była zaledwie cztery lata starsza od Marty. Praca zawodowa Jerzego zmuszała go do częstych przeprowadzek. Przed 1939 rokiem cała rodzina z Aldoną zamieszkała w Bielsku Podlaskim. Towarzyszył im kot i pies Mikuś. Była też Andzia, pomoc domowa.

 

Bielsk_PKP_1929_jpg-seo.jpg

 

1 września rozpoczęła się wojna. Syreny, bomby, samoloty. Jerzy zdecydował się opuścić miasto i przenieść rodzinę do niedalekiej wioski. Sam jeździł do pracy na rowerze. Jednego dnia przywiózł dokumenty, które miał zniszczyć. Mijały gorące wrześniowe dni. Niemcy przekroczyli linię Wisły. Rodzina Jerzego otrzymała do dyspozycji samochód. Ruszyli na południe. Chaos, drogi pełne ludzi, dzieci na wozach, ranni żołnierze. Ważne dokumenty Jerzego zostały spalone w ognisku. Dojechali do Lwowa. W ładnym mieszkaniu rodziców na drugim piętrze była matka Wanda i jej siostra Ryszarda, absolwentka lwowskiego konserwatorium muzycznego. W jednym z pokoi stało pianino. Był jeszcze wujek z żoną. Dziesięć osób musiało spać na podłodze.

*

22 września do miasta wkroczyli Sowieci. Samochód został skonfiskowany. Udało się przetrwać zimę, do wiosny 1940 roku. Dzięki staraniom Wandy i Zofii pokonali trudności z zaopatrzeniem w żywność. Sprzedawali przywiezione z Bielska Podlaskiego rodzinne "skarby".

W czerwcu 1940 roku, o godzinie 5.30 nad ranem, rozległo się głośne pukanie do drzwi. Na progu stało dwóch sowieckich żołnierzy: "Zbierajcie swoje rzeczy. Macie dwie godziny". Jerzy i Zofia byli w szoku. Takich jak oni na stacji kolejowej były setki. Załadowano ich do wagonów dla bydła i pojechali w nieznane. Po 10 dniach dotarli do Swierdłowska na Uralu. Terenowymi samochodami dowieziono ich do obozu pracy. W długim drewnianym budynku całej rodzinie przydzielono jeden pokój. Było tam podstawowe wyposażenie i piec na drewno. Racje żywnościowe mogli pobierać na podstawie kartek. Andzia jako kobieta bez rodziny została umieszczona z innymi samotnymi kobietami. Dzieci chodziły do szkoły gdzie uczyły się języka rosyjskiego, sowieckiej historii i matematyki. Na pamięć trzeba było znać wiersze negujące istnienie Boga. Odbywała się nauka ścinania małych drzew, co miało się przydać później w pracy przy wyrębie lasu. Właśnie przy ścince drzew i ich załadunku ciężko pracowali rodzice. Odcięci od świata i wszelkich wieści ciężką zimę przetrwali dzięki drobnemu "handlowi wymiennemu".

*

22 czerwca 1941 roku Niemcy zaatakowały ZSRR. Rozpoczęła się wojna, która Polakom przyniosła - na podstawie układu polsko-sowieckiego - możliwość swobodnego przemieszczania się po całym Związku Sowieckim. Wyruszyli także Hausnerowie - pociągiem, autobusem, barką przez Amu Darię dojechali do Uzbekistanu. Cała grupa, która zatrzymała się w małej wiosce liczyła 17 osób. Pracowali przy zbieraniu bawełny. Towarzyszył im głód. Brakowało opieki medycznej i lekarstw. Po kilku miesiącach pozostała ich siódemka. Zmarł Jerzy Hausner i ciotka Marty. Zdesperowani ruszyli w okolice Buchary, gdzie stacjonowały polskie oddziały z armii gen. W.Andersa. Załatwiali niezbędne papiery. Wreszcie w sierpniu lub wrześniu 1942 roku ruszyli pociągiem do Krasnowodska nad Morzem Kaspijskim. W trakcie tej podróży Sowieci zabrali Andzię. Dopiero w roku 1968 udało się z nią nawiązać kontakt. Mieszkała pod Szczecinem. W 1980 roku podczas pobytu w Polsce Marta mogła ją zobaczyć. Marta i Renata zostały umieszczone w grupie sierot. Dla tych dzieci były tworzone lepsze warunki i zapewne dlatego matka, Zofia Hausner, tak to zorganizowała. Wreszcie odpłynęli statkiem z Krasnowodska. Przekroczyli próg "nieludzkiej ziemi".


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

NOWOCZESNY KUPIEC - WŁODZIMIERZ KAROL HAUSNER

sobota, 29 października 2016 18:21

 

Na jednym z rodzinnych zjazdów Włodzimierz Hausner z Warszawy podarował mi broszurę swojego imiennika ze Lwowa z roku 1910. Jedyne co wiedziałem o lwowskim Włodzimierzu to, że był urzędnikiem elektrowni i mieszkał w kamienicy przy ul. Kopernika 37 (w roku 1916). Czy pochodził w z rodziny Hausner z Dornbach?  

 

DSCF0056.JPG

 

Minęło kilka lat. Jesienią na blogu Anny Ordyczyńskiej pojawiła się informacja o dokumentach metrykalnych lwowskiej parafii św. Marii Magdaleny. Niezrównana w swoich poszukiwaniach autorka bloga dotarła m.in. do zapisów o rodzinie Włodzimierza Hausnera. Na tej podstawie mogłem przede wszystkim stwierdzić, że ojcem Włodzimierza był Karol Józef Hausner z Dornbachu a jego bratem Artur Walenty. Ożenił się z Wandą Karoliną z Krzanów, córką Józefa i Joanny Turek. 24.06.1911 roku był dniem chrztu świętego jego trójki dzieci, co ciekawe dzieci urodzonych w minionych latach: Marii Wandy (w 1902 w Buczaczu), Jerzego Artura (w Buczaczu) i Zbigniewa Henryka (w 1910 we Lwowie). Jednym z chrzestnych Jerzego była Kamila Hausner. Co spowodowało, że starsze dzieci zostały ochrzczone po kilku latach?

 

Jerzy Artur Hausner.jpg

 

Zbigniew Henryk Hausner.jpg

 

Włodzimierz Hausner był urzędnikiem, który nie tylko rzetelnie wykonywał swoją pracę, ale prowadził analizy zmierzające do poprawy funkcjonowania lwowskich zakładów elektrycznych. Opracowywał materiały stanowiące podstawę do dyskusji w Radzie Miasta. W 1905 wydał Nowy system zarachowania i kontroli biletów jazdy, prądu elektrycznego, płac i robocizny. Obszerną broszurę Zadania administracyi w zakładach elektrycznych napisał w styczniu 1910 roku.

 

Sprawa reformy administracyi zakładów elektrycznych była już kilkakrotnie przedmiotem obrad Świetnej Reprezentacyi m. Lwowa i - o ile mi wiadomo - definitywnie nie została jeszcze załatwioną (...) Jasną jest rzeczą, że inwestowany w przedsiębiorstwie kapitał czternastu milionów zmienił zupełnie  dotychczasowy Zakład, wskutek czego dotychczasowe urządzenia administracyjne nie są wystarczające i to wielkie pole pracy czeka energicznej i umiejętnej ręki.  

 

W wydanej w Drukarni W.A. Szyjkowskiego własnym nakładem broszurze Włodzimierz poruszył problemy organizacji instytucji, kontroli urządzeń technicznych i wydajności pracy robotników, rachunkowości i kontroli majątku oraz stosowania taryf. Patrzył na przedsiębiorstwo usług publicznych szeroko.

 

Za granicą niema innego określenia dla czynności administracyjnych, jak "kupiec", z terminem "urzędowania" już dawno zerwano, ale nowoczesny kupiec jest zarówno dobrym bankowcem, jak towaroznawcą.


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  65 911  

Ulubione strony

genealogia

Statystyki

Odwiedziny: 65911
Wpisy
  • liczba: 196
  • komentarze: 45
Galerie
  • liczba zdjęć: 187
  • komentarze: 10