Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 557 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


HANS HAUSNER I DWA WILCZE KŁY

piątek, 14 sierpnia 2015 15:12

 

Las Czeski. Przez stulecia był to obszar słabo zaludniony i przez swoje ukształtowanie stanowiący rubież obronną pomiędzy Czechami a Bawarią. Rozsiane w tym rejonie liczne zamki  osłaniały obniżenie pomiędzy miastami Cham i Furth. Wśród tych strażnic były Waradein, Haberseigen, Lixenried, Burg-Waldmünchen, Darstein, Bleschenberg, i wiele innych.

Niecałą godzinę podróży na północny-zachód od wsi Gleissenberg znajduje się wysokie na 672 m wzgórze Burgstall. Prowadzi tam „Burgstallstrasse”, droga dla pieszych nazywana tak do dzisiaj. Tutaj zapewne swoje gniazdo przed wiekami miał ród Hausner. Jego obowiązkiem było pilnowanie drogi i obrona granic kraju, przede wszystkim przed stale gotowymi do napaści Czechami. Dzisiaj, wzniesione wtedy mury już nie istnieją. Obniżenie pomiedzy Cham i Furth było bronione przez liczne grody-zamki. W 1359 roku Chunrad (Konrad) Hausner był świadkiem zawarcia układu w dzień św. Tomasza Apostoła. Hans Hausner z Gleissenberg był z kolei świadkiem umowy z klasztorem Schönthal w 1401 roku, „w dzień Agnieszki, świętej dziewicy”. Niestety późniejsze spustoszenia dokonane podczas najazdów husytów doprowadziły do zniszczenia większości dokumentów. W oparciu o Bawarskie Główne Archiwum Państwowe w Monachium udało się jedynie stwierdzić iż pieczęć Chunrada Hausnera, z którą ten występował w roku 1359, jest opisana następująco : rozłupana tarcza, dwa wilcze zęby.

W 1431 roku husyci spalili zamek Erazma Sattelbogera z Amschwang, lecz ten przy pomocy chłopów rozbił nieprzyjacielski oddział. Kiedy Czechy dotknęła klęska głodu husyci wyruszyli ponownie do Bawarii. 500 konnych i 1100 pieszych parło od Neukirchen, Walderbach, Roding, Reichenbach do Nabburg rabując i pustosząc ogniem. Kiedy obciążeni zdobyczą wracali do domu drogę pod Hiltersried zastąpił im palatyn Johann z Neumarkt-Neunburg.

Zgromadzono okolicznych chłopów, szlachtę i żołnierzy. Naczelne dowództwo powierzono wypróbowanemu w walce Hintschikowi Pflugowi. Chorążym był Wilhelm Paulsdorfer. Obok niego stanął siedemdziesięcioletni wiarus Johann Zenger z Schneebergu, strażnik w Kürnberg, Ulrich Thürlinger na Thürlsteinie, Hans Sazenhofer na Frauensteinie, Marqward Stär, kurator z Cham, Ulrich Fronhofer, Albrecht z Treffelstein i Bodenstein. Wśród nich mógł być Hans Hausner z Burgstall.

Przed wymarszem zostało odprawione nabożeństwo. Był dzień św. Mateusza, 21 września. Podeszły w latach palatyn Johann chciał jeszcze osobiście walczyć przeciw heretykom, lecz jego syn Krzysztof i rycerze nie zgodzili się. Podczas walki palatyn rzucił się na kolana przed tabernakulum w kościele parafialnym w Neunburg i wraz ze swoją  żoną Beatrix błagał z rozpostartymi ramionami Boga o zwycięstwo i miłosierdzie.

Tymczasem husyci ustawili swój trudny do pokonania obóz warowny, który stanowiły połączone łańcuchami wozy. Palatyńczycy wzięli husycki tabor w kleszcze i w gwałtownym boju przełamali opór. W straszliwej walce wręcz poległo 1177 husytów a 330 dostało się do niewoli. Mała część ze swoimi dowódcami uciekła. Mimo tego zwycięstwa całe miejscowości pozostały opuszczone i obrócone przez husytów w perzynę.

W 1434 roku napastnicy ponownie zjawili się w Bawarii. Tym razem w Lesie Monachijskim. Pustosząc i niszcząc uczynili pogorzelisko m.in. z Gleissenbergu. Podczas tego najazdu husytów zajęty został prawdopodobnie Burgstall. Mógł wtedy ponieść śmierć ostatni potomek Hausnerów.

Historyczną nazwę rodowej siedziby Hausnerów uratowały zabudowania młyna w Gleissenbergu, który dostarczał mąkę dla panów z Burgstall. Dzisiaj jest sporne czy na Burgstall naprawdę żyli Hausnerowie.

Do tej tradycji nawiązuje przynajmniej herb Gleissenbergu: cynowy zamek i wilcze zęby.

Ukształtowana w podkowę dolina Gleissenberg otacza wznoszące się do 500 metrów wzgórza. Porastają je rozległe lasy z zadbanymi drogami. Wąskie grzbiety często wznoszą się jak górskie ścieżki, a poprzecinane są też skalnymi formami. W przeszłości człowiek budował tutaj przejścia i kamienne schody. Takie jak na leśnej drodze z Rosshof. Jeden z kamieni ma wykutą datę 1921. Metrowe kamienne bloki są przytwierdzone do skalistego podłoża tworząc schody. W części tego leśnego obszaru podłoże jest oczyszczane przez myśliwych. W innym miejscu w okolicach Rosshof przewieszona jest skała przypominająca  kamienny kościół, gdzie robotnicy leśni podczas silnego deszczu i burzy szukają schronienia. Znajdziemy tutaj również skalną bramę, do której wiedzie ścieżka stanowiąca ulubione miejsce wspinaczki straży górskiej i okolicznych miłośników wspinania. Kto odwiedzi stromą trasę wędrówki na Burgstall trafi na ślad pradawnej, głęboko zapadłej drogi. Niewątpliwie wycięcie w kształcie litery „V” zostało uformowane ludzką ręką. Czyż jest to świadectwo, że niegdyś wysoko stał zamek Hausnerów, a to była zamkowa droga?




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  63 736  

Ulubione strony

genealogia

Statystyki

Odwiedziny: 63736
Wpisy
  • liczba: 195
  • komentarze: 38
Galerie
  • liczba zdjęć: 187
  • komentarze: 10