Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 557 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ROK 1960. CHŁOPAK Z "NADWIŚLANU"

środa, 27 kwietnia 2011 10:30

 

Kiedy Emilowi i Janinie urodził się trzeci syn, w roku 1944, mieszkali w kamienicy przy ul. Dietla 21, niedaleko Wisły i na przeciw niedużego stadionu Klubu Sportowego „Nadwiślan”. Krzysztof widząc z okien biegających po boisku chłopaków, nie mógł nie pójść w ślady stryja Franciszka. Po „Nadwiślanie” była na krótko „Unia” Tarnów. W 1960 roku założył pasiastą koszulkę „Cracovii”.


Od razu trafił też do reprezentacji Polski juniorów. W latach 1960-62 grając obok Janusza Kowalika, Andrzeja Rewilaka, Zygfryda Szołtysika zdobył na Mistrzostwach Europy Juniorów w Portugalii w roku 1961 srebrny medal. Grał na prawym skrzydle, był niezwykle szybki i świetnie wyszkolony technicznie. Z jego podań Kowalik strzelał większość bramek. W 1967 roku jego talent zauważył trener reprezentacji Polski. 16 kwietnia zagrał w meczu z Luksemburgiem. Gra w koszulce z orłem na piersi była dla niego wielkim przeżyciem. Wynik 0:0 ze słabym przeciwnikiem sprawił, że musiał odejść trener, a Krzysztof nie zrobił reprezentacyjnej kariery.

*

W sezonie 1966/1967 kiedy „Cracovia” w lidze zajęła 14 miejsce strzelił 7 bramek. W pamięci kibiców zostało wiele strzelonych przez Krzysztofa bramek. Jesienią 1966 roku samotny rajd i bramka dały zwycięstwo „Cracovii” nad bardzo mocnym wtedy „Ruchem” Chorzów. Po epizodzie gry w „Zagłębiu” Sosnowiec, dwa lata później strzelał bramki dla „Wisły”; było ich 3 dla siódmego zespołu w lidze. W barwach „Wisły” debiutował 28 czerwca 1968 r. w wygranym meczu z duńskim Esbjerg BK, a ostatnim meczem był remis 1:1 z „Zagłebiem” Wałbrzych dnia 17 czerwca 1970 r. Tę grę po drugiej stronie Błoń kibice nie mogli mu wybaczyć. Tymczasem nikt z nich zapewne nie zastanawiał się nad okolicznościami przejścia do „Wisły”. W tamtym czasie był to klub „milicyjny” i – podobnie jak w wypadku „wojskowej” Legii – przejścia do niego nie zawsze były dobrowolne.

*

Nie dbał o sławę i wydaje się, że będąc człowiekiem skromnym nie potrafił chwalić się sobą. W lutym 1967 Kowalik wyjechał na Zachód. Na Krzysztofa Hausnera spadł obowiązek „pierwszego” w drużynie. Ciężar był zbyt duży. W „Cracovii” rozegrał 306 meczy, strzelając 59 bramek. W latach 1971-1973 grał jeszcze w „Kalwariance”. Na koniec kariery czynnego piłkarza próbował gry w USA, w „Błyskawicy” Chicago (1974-1976).

*

Kiedy Krzysztof  w latach dziewięćdziesiątych uczestniczył w jubileuszu 90-lecia „Cracovii” czy nadania stadionowi „Nadwiślanu” imienia braci Kotlarczyków jego syn Piotr grał w drużynie juniorów „Cracovii”. Krzysztof Hausner trenował rezerwy i juniorów „Cracovii”, „Kalwariankę”, „Świt” Krzeszowice, „Spartę” Kazimierza Wielka, „Puszczę” Niepołomice;  w sezonie 1999/2000 trenował „Bronowiankę”, na początku sezonu 2000/2000 klub „Orzeł” Piaski Wielkie, a w sezonie 2001/2002 był II trenerem „Cracovii”. Niestety jak wielu piłkarzy po zakończeniu gry na boisku miał kłopoty z dostosowaniem do realiów codziennego, nie zawsze łatwego, życia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ROK 1954. STACJA OPOLE

niedziela, 17 kwietnia 2011 20:29

 

Potomkowie zmarłego w roku 1976 Emila Hausnera odeszli od kolejarskiej tradycji. Znajdziemy wśród nich nauczycieli, ekonomistów, prawników i wreszcie polityków. Rozproszyli się od Krakowa i Bydgoszczy, przez Warszawę, aż po Świnoujście, Szczecin, Opole i Nysę.

*

Śladami Władysława (1894-1949), prezesa sądu w Dobczycach, i Franciszka (1915-1977), ekonomisty, poszli ich bratankowie, Jerzy i Włodzimierz.


Jerzy ze Świnoujścia przenosił się do pracy w Szczecinie i w Opolu. W tych trzech miastach przychodziły na świat jego dzieci: Jerzy Krzysztof w roku 1949 w Świnoujściu, Zbigniew w roku 1951 w Szczecinie i Janina w roku 1954 w Opolu. Od roku 1968 pracował w Zakładach Urządzeń Przemysłowych w Nysie, a na Uniwersytecie Wrocławskim uzyskał dyplom prawnika-administratywisty.

*

Dwoje dzieci Jerzego powróciło do Krakowa. Jerzy, który związał się zawodowo z Akademią Ekonomiczną, a politycznie z lewicą, oraz Janina, która ekonomię połączyła ze studiami filozoficznymi. Syn w 1967 roku zdał maturę w opolskim I Liceum Ogólnokształcącym. Grał w piłkę nożną w drużynie juniorów Odry Opole i bardzo krótko tuż przed studiami w Cracovii. Kiedy przyszło wybierać kierunek i miejsce studiów znalazł się w  Krakowie. Tutaj mieszkała jego babcia Janina.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ROK 1949. TAJEMNICZY ZACHÓD

czwartek, 14 kwietnia 2011 9:23

 

Emil z Janiną i Karol z Teofilą Hausnerowie śluby mieli w tym samym 1929 roku. W roku 1930 urodzili się ich najstarsi synowie: Emila Jerzy i Karola Aleksander. Obie młode matki przebywały wtedy u rodziców w Bonarce. Jak wspomina Jerzy byli z Aleksandrem mlecznymi braćmi. Zresztą los związał ich zdumiewająco. Razem grali w piłkę na podgórskich Krzemionkach. Porwała ich tajemnica i legenda Ziem Zachodnich. Byli młodzi, zbuntowani. Jerzy wychowując się w rodzinie kolejarza wiedział, że wystarczy wsiąść do pociągu i świat staje otworem. W poszukiwaniu przygody razem uciekli z domu. Jechali kilka dni towarowym wagonem z Bonarki. Potem na Śląsku wsiedli do trzecioklasowego składu pełnego im podobnych. Było wesoło. Widzieli opuszczone wsie i miasteczka, zrujnowane gospodarstwa. Słyszeli karabinowe strzały w lasach.  Dojechali do Świnoujścia. Kiedy Jerzemu skończyły się pieniądze podjął pracę w lokalnej administracji. Mieszkając obok siebie Jerzy i Aleksander chodzili na ryby. W tym samym roku 1949 wzięli ślub, a ich żony miały na imię Irena.

*

Irena Zelenay wiele tygodni wracała z robót przymusowych w Niemczech. Jej rodzina pochodziła z Wileńszczyzny, przez babkę spokrewniona z rodziną Woysław, herbu Junosza. Irena cudem uniknęła wywózki na Sybir, zamieszkała w Warszawie, a po powstaniu warszawskim znalazła się w Auschwitz, a potem została wywieziona do Niemiec na „roboty”. Oswobodzenie przyszło z pierwszymi amerykańskimi żołnierzami. Ruszyła do domu. Czy był jakiś dom? Szukała swojego miejsca. Po ślubie oboje do roku 1953 mieszkali w Świnoujściu i Szczecinie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ROK 1929. KOLEJARSKA SŁUŻBA EMILA

piątek, 08 kwietnia 2011 19:21

 

Emil Hausner, urodzony w roku 1900, był wnukiem Franciszka. W roku 1929 w podgórskim kościele św. Józefa pojął za żonę Janinę Kęsek, siostrę Teofili żony Karola Hausnera. Związki rodzinne tych dwóch gałęzi Hausnerów musiały być bliskie. Po narodzinach najstarszego syna Jerzego (1930) Emil – urzędnik kolejowy w Centralnym Biurze Rozrachunków Zagranicznych  – został służbowo przeniesiony do Bydgoszczy gdzie urodził się Włodzimierz (1936). Tam zamieszkali w domu przy ul. Dworcowej 100.

*

We wrześniu 1939 roku cała rodzina Emila, uciekając przed Niemcami, dotarła do Lwowa zatrzymując się u Józefa Hausnera (brata Jana Jakuba), a następnie – po pobycie na wsi w okolicach Łucka i Równego - przez „zieloną granicę”  do Krakowa, do Bonarki. Emil był w czasie wojny dyżurnym ruchu na stacjach Płaszów, Prokocim i Bieżanów. W 1943 roku Emil podejrzany o sabotaż kolejowy został aresztowany i osadzony w więzieniu św. Michała. W Krakowie w roku 1944 urodził się trzeci syn, Krzysztof.

*

Po wojnie Emil  powrócił do Bydgoszczy pracując nadal w PKP, a od roku 1948/49 ponownie w Krakowie jako starszy rewizor w biurze kontroli Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych.  Żona Janina (1911-2006)  nie opuściła Krakowa i mieszkała przy ul. Dietla. Zresztą, jak można sądzić z fotografii, czuło się w tym mieszkaniu historię rodziny; przez stare meble, kredensy, obrazy w grubych ramach na ścianach.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ROK 1913. KLUB SPORTOWY "PODGÓRZE"

środa, 06 kwietnia 2011 17:00

 

Wielokrotnie przedstawiając się różnym ludziom słyszałem pytanie: Hausner? A czy to ten piłkarz? Losy tak się potoczyły, że właśnie wśród potomków Franciszka i Adolfa Hausnerów znaleźli się pasjonaci piłki nożnej.

*

Urodzony w roku 1894 jeszcze w Dornbach syn Adolfa, Władysław Hausner, był w roku 1913 – obok Rudolfa Kropatscha, Wiktora Offena, Wilhelma Majchera i Franciszka Kozieła – założycielem Klubu Sportowego „Podgórze”. Klub miał umożliwić ludziom kontakty, umacniać poczucie patriotyzmu. Pierwotnie nosił nazwę SKS „Olimpia”. Po kilku miesiącach przyjęto oficjalną nazwę „Podgórze”. Klub odnosił później sukcesy. Drużyna piłki nożnej zaczęła od rozgrywek B klasy. W 1923 roku stanął stadion piłkarski. W 1932 roku piłkarze z ulicy Dekerta zostali mistrzami A klasy i po meczach barażowych awansowali do I ligi. W latach 1932-1934 „Podgórze” obok „Wisły”, „Cracovii” i „Garbarni” reprezentowało krakowskie piłkarstwo. Bilans: 40 meczy, w tym 8 zwycięstw, 6 remisów i 25 porażek.

*

Najmłodszym, urodzonym w roku 1915, dzieckiem Adolfa i Laury Kahl był Franciszek Hausner. W latach 1930-1938 był lewoskrzydłowym klubu „Podgórze” Kraków. Wtedy w „Podgórzu” grali także Mieczysław Koczwara i Antoni Dzierwa. W roku 1939 grał w zajmującej po rundzie wiosennej drugie miejsce w I lidze Wiśle Kraków. Debiutował 2 kwietnia 1939 w wygranym meczu z „Polonią” Warszawa. Ostatni był zakończony wynikiem 4:2 mecz z „Warszawianką” dnia 20 sierpnia 1939 r. Dla „Białej Gwiazdy” strzelił bramkę podczas rozegranego na boisku w Bronowicach 22 października 1939 roku – czyli już pod niemiecką okupacją – meczu z Krowodrzą.

 

Podobno zawody oglądało cztery tysiące widzów. Fakt zgromadzenia się tak wielkiej liczby Polaków, w dodatku ludzi przeważnie młodych, podekscytowanych walką na boisku i zapewne wznoszących jakieś, z punktu widzenia niemieckiego, niecenzuralne okrzyki, musiał zaniepokoić okupantów, nic więc dziwnego, że zapowiadany już na następną niedzielę mecz Wisły z Cracovią nie doszedł do skutku.

 

W następnym sezonie Franciszek Hausner grał w „Podgórzu”, z którego to przeszedł w roku 1941 do Amatorskiego Klubu Sportowego. W II Mistrzostwach Krakowa rozegrał w AKS 5 meczów. Zawody odbywały się na stadionie „Juvenii”. Niestety 30 listopada 1941 roku Niemcy rozbudowując tor konny na Błoniach wypowiedzieli dzierżawę stadionu i zakazali prowadzenia zawodów sportowych. Z kolei w III Mistrzostwach Krakowa Franciszek Hausner, bez powodzenia, grał w klubie „Wesoła”.

*

Opuszczenie Krakowa przez Niemców  w styczniu 1945 roku i koniec zimy dało możliwość rozegrania całej serii meczy towarzyskich. Zanim rozpoczął się oficjalny sezon piłkarski, Franciszek Hausner grając 10 czerwca 1945 roku znów w barwach „Podgórza” strzelił w meczu z „Olszą” bramkę. Jest pochowany na Cmentarzu Podgórskim, a w dzień Wszystkich Świętych na rodzinnym grobie przy jego imieniu dostrzec można czerwono-niebieskie barwy „Wisły”, której sympatycy w ten sposób przypominają o swoich poprzednikach. W „Podgórzu” grali także  dwaj starsi bracia Franciszka, Emil i Jan. Emil był sędzią piłkarskim; w czasie pełnienia obowiązków w Oświęcimiu został okaleczony.

*

W ślady stryja poszedł syn Emila, Krzysztof. Grę rozpoczął w klubie „Nadwiślan”, grał w „Cracovii”, a w roku 1967 założył koszulkę reprezentanta Polski. Bratanek Krzysztofa, Jerzy, w latach sześćdziesiątych grał w drużynie juniorów „Odry” Opole, a podczas studiów w AZS Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Będąc posłem na Sejm IV kadencji (2001-2005) reprezentował polski parlament w międzynarodowych zawodach sportowych w piłce nożnej.

*

Z „Cracovią” był związany na przełomie XX i XXI stulecia Artur Hausner, praprawnuk Jana Hausnera z Podgórza i wnuk Stefana. Pełnił on funkcje w zarządzie klubu, a w styczniu 2002 roku wszedł w skład komisji rewizyjnej. Przed 1939 rokiem w „Cracovii” grał Zdzisław Hausner, syn Jana Jakuba.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  63 732  

Ulubione strony

genealogia

Statystyki

Odwiedziny: 63732
Wpisy
  • liczba: 195
  • komentarze: 38
Galerie
  • liczba zdjęć: 187
  • komentarze: 10