Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 556 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ROK 1932. "ROSA MARIA" NAD ATLANTYKIEM

poniedziałek, 19 grudnia 2011 13:45

W „Polskim Słowniku Biograficznym” można znaleźć biogram Stanisława Feliksa Hausnera. Według zawartych tam informacji jego pierwotne nazwisko Hazner zostało zmienione już w USA około roku 1930. Haznerowie z Jaślisk przybywali już wcześniej do Nowego Jorku: w 1910 roku – siedemnastoletnia Maria, w 1913 roku – dziewięcioletni Paweł i siedemnastoletnia Katarzyna. Zapewne nie sami. Syn Franciszka i Apolonii Cichoń urodził się w roku 1900 w Jaśliskach, kilkanaście kilometrów od Dukli, we wsi położonej w dolinie pomiędzy szczytami Piotrusia, Jawornika i Tokarni, przy ujściu potoku Bielcza do Jasiołki. Wydawać się mogło, że informacja z tak wiarygodnej publikacji jaką jest „Polski Słownik Biograficzny” nie może być poddana wątpliwościom. Tymczasem w latach osiemdziesiątych XX w. w „Kurierze Polskim” Konrad Turowski przedstawił fascynującą opowieść o „szeryfie z Elizabeth”, Edwardzie Hausnerze. Ed Hausner to najmłodszy, a pierwszy urodzony na ziemi amerykańskiej, z siedmiorga dzieci Feliksa – kolejarza dbającego o patriotyczne wychowanie rodziny - i Niny Hausnerów. Jego starsze rodzeństwo urodziło się w Krakowie, a w tym najstarszy brat Stanisław Hausner. Jaśliska czy Kraków? Hazner czy Hausner? Ojciec to Franciszek czy Feliks? Zagadki trudne dzisiaj do rozwiązania...

 

*

Stanisław Hausner jako pilot-mechanik pracował w wytwórni filmowej Braci Warner planując od roku 1921 przelot nad Atlantykiem z Ameryki do Europy. Pierwszą próbę podjął 28 maja 1932 roku na turystycznym samolocie Bellanca J, osiągającym prędkość 210 km./godz. i pułap 5200 m. Pilot po starcie z lotniska Newark w New Jersey i sześciu godzinach lotu powrócił na lotnisko. Lądowaniu na warszawskim Mokotowie przeszkodziło załamanie pogody, podmuchy wiatru, mgła, gwałtowna burza i wadliwa praca silnika.

*

3 czerwca amarantowa Bellanca – nazwana przez Hausnera „Rosa Maria” - wystartowała ponownie. Po starcie z lotniska Floyd Bennett Field pod Nowym Jorkiem samolot leciał ku Nowej Fundlandii, a następnie nad Atlantykiem i Irlandią miał przez Londyn lecieć do Warszawy. Tymczasem o planowanym czasie samolot na lotnisku Croydon nie pojawił się. Nie było również żadnych sygnałów co się stało; ani z okrętów płynących Atlantykiem, ani z Warszawy, ani z Kanady gdzie mógł ewentualnie lądować w wypadku awarii. Po kilku dniach stracono nadzieję na odnalezienie lotnika. I nagle, niespodziewanie dla wszystkich, w nocy z 11 na 12 czerwca światowe agencje doniosły, że Stanisława Hausnera i jego samolot 500 mil od wybrzeża Portugalii odnalazł brytyjski tankowiec „Circeshell”. Edward Hausner twierdził, że brata odnalazł włoski parowiec „Escambia”. Co się stało?  Po 19 godzinach lotu pilot zauważył wyciek paliwa. Skierował się bliżej transatlantyckich szlaków okrętów. Po kolejnych dziesięciu godzinach zmuszony był wodować co ułatwiły mu puste i szczelnie zamknięte zbiorniki. W kabinie była żywność i słodka woda, ale one wkrótce się skończyły. Przepływające w pobliżu statki nie zauważały rozbitka. Dopiero 10 czerwca płynący z Antwerpii do Nowego Jorku „Circeshell” dostrzegł pilota i jego płatowiec. Godzinę później ocean został przykryty gęstą mgłą.

*

Lot Stanisława Hausnera wzbudził wielkie poruszenie w Polsce. „Nowiny Codzienne” pisały:

 

Wiadomość o locie transatlantyckim lotnika z Ameryki, Stanisława Hausnera, zelektryzowała całą Warszawę, zwłaszcza ogromne poruszenie zapanowało wśród rodzin Hausnerów, gdyż lotnik przed odlotem oświadczył, że ma rodzinę w Warszawie. Z tego też powodu Stanisław Hausner zamierzał wylądować w Warszawie i przed odlotem wyrobił sobie dokumenty, wymieniające Warszawę, jako cel lotu. W Warszawie mieszka tylko kilka rodzin Hausnerów. Natychmiast wszyscy Hausnerowie nawiązali ze sobą kontakt, nikt jednak nie wiedział, o kogo chodzi. Jednakże okazało się, że w Warszawie przebywa istotnie domniemana rodzina Hausnera. Mianowicie zamożny kupiec, właściciel kilku składów aptecznych, Józef Hausner, złożył sensacyjne oświadczenie, że chodzi najprawdopodobniej o jego syna, Stanisława, który zginął przed [wojną].

Dalsza rodzina Stanisława mogła oczywiście mieszkać w Warszawie. Natomiast prawdopodobieństwo, że mieszkał tam jego ojciec jest żadne. Jego rodzice i rodzeństwo emigrowali przed I wojną światową do Ameryki.


Ta dramatyczna przygoda nie zniechęciła pilota od Braci Warner. Do trzeciej próby rozpoczął przygotowania w roku 1934. Liczył na pobicie rekordu świata w przelocie bez lądowania. Celem był Ural. Plany te zniweczył tragiczny wypadek. 18 czerwca 1935 roku w Detroit odbywały się polonijne uroczystości żałobne po śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego.  Na prośbę organizatorów Stanisław Hausner miał wykonać przelot nad polskim kościołem. W pewnym momencie urwało się skrzydło samolotu, który runął na dach pobliskiej szopy i spłonął. Lotnik zginął.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

ROK 1831. HIERONIM KAZIMIERZ HAUSNER

piątek, 02 grudnia 2011 20:45

 

W kwietniu 1831 roku, po przedarciu się przez austriacką granicę, do 7 pułku ułanów został przydzielony młody oficer armii austriackiej Hieronim Kazimierz Hausner. Urodzony w roku 1806 w Dukli w wieku 19 lat wstąpił do wojska. Uczestnicząc w najważniejszych wydarzeniach wojny polsko-rosyjskiej podzielił emigracyjny los żołnierzy powstania listopadowego.

*

We Francji został działaczem Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Na przełomie stycznia i lutego 1832 roku przez Strasbourg do Avignon dotarła pierwsza grupa 140 wojskowych. Już w marcu było ich 1200. Tak znaczną ilość żołnierzy – w wyniku rozmów marszałka Soulta z gen. Kniaziewiczem – objęto działaniami organizacyjnymi. W lutym w drodze równych, bezpośrednich i powszechnych wyborów wyłoniono w Avignon „Radę Polaków”. Jej członkiem został Hieronim Kazimierz. Rada kierowała życiem i reprezentowała emigrantów na zewnątrz. Trzy miesiące później, po uspokojeniu sytuacji międzynarodowej, władze francuskie dokonały likwidacji polskich „zakładów”. 29 sierpnia 1832 roku delegaci Avignon, Lionel, Lons-le-Saunier i Salins podpisali w Besancon „Akt założenia Komitetu Narodowego Polskiego i Ziem Zabranych”.

*

Hieronim Kazimierz ożeniony w Francuzką miał kilkoro dzieci i być może w dzisiejszej Francji żyją jego potomkowie.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  63 677  

Ulubione strony

genealogia

Statystyki

Odwiedziny: 63677
Wpisy
  • liczba: 195
  • komentarze: 38
Galerie
  • liczba zdjęć: 187
  • komentarze: 10